Gruntownie / Blog / Zgoda wodnoprawna na działce
Formalności

Zgoda wodnoprawna na działce 2026 — pozwolenie czy zgłoszenie

Studnia, oczyszczalnia, deszczówka z dachu, staw, pomost nad jeziorem, przepust przy zjeździe — każda z tych rzeczy może uruchomić zgodę wodnoprawną. A „zgoda” to nie zawsze pełne pozwolenie. Pokazujemy progi z Prawa wodnego, które decydują, czy potrzebujesz pozwolenia, zgłoszenia, czy nie potrzebujesz nic — i gdzie to potwierdzić, zanim wjedzie sprzęt.

G
Redakcja GruntownieDane: Prawo wodne · Wody Polskie · MPZP
2 sierpnia 2026 · 13 min czytania

O zgodzie wodnoprawnej mało kto myśli przy zakupie działki — aż do dnia, w którym chce wywiercić studnię, postawić przydomową oczyszczalnię albo po prostu „puścić deszczówkę z dachu do rowu”. Wtedy okazuje się, że część z tych działań wymaga dokumentu z Wód Polskich, a jego brak potrafi wstrzymać budowę albo skończyć się decyzją nakazującą likwidację tego, co już powstało. Dobra wiadomość: dla typowej działki pod dom jednorodzinny cała rzecz sprowadza się do kilku liczbowych progów, które można sprawdzić przed podpisaniem aktu.

Ten artykuł porządkuje temat na poziomie informacyjnym: czym jest zgoda wodnoprawna, jakie ma formy, jakie progi przesuwają sprawę z „nic nie trzeba” do „potrzebne pozwolenie” i ile to kosztuje. Podstawą jest ustawa z 20 lipca 2017 r. — Prawo wodne (Dz.U. 2017 poz. 1566, t.j. Dz.U. 2025 poz. 960). To nie jest porada prawna — zakres i konieczność każdej zgody zawsze potwierdź u właściwego organu, bo szczegóły zależą od lokalizacji, skali przedsięwzięcia i aktualnych przepisów.

W tym artykule

  1. Zgoda wodnoprawna to nie jedno pismo — cztery instrumenty
  2. Trzy progi: nic, zgłoszenie, pozwolenie
  3. Studnia — granice 30 m i 5 m³/dobę
  4. Przydomowa oczyszczalnia i ścieki
  5. Deszczówka — najczęściej pomijany temat
  6. Rów, przepust, zjazd na działkę
  7. Staw, pomost, działka nad wodą
  8. Ile to kosztuje i ile trwa
  9. Co grozi za brak zgody — legalizacja i nakaz likwidacji
  10. Jak ocenić ryzyko przed zakupem
  11. Najczęstsze błędy myślowe
  12. FAQ — 10 pytań

Zgoda wodnoprawna to nie jedno pismo — cztery instrumenty

Pierwsza pułapka jest językowa. W mowie potocznej mówi się „pozwolenie wodnoprawne” na wszystko, ale ustawa posługuje się szerszym pojęciem zgody wodnoprawnej (art. 388 Prawa wodnego), która obejmuje kilka różnych instrumentów. Dla właściciela działki liczą się przede wszystkim trzy pierwsze:

Różnica między pozwoleniem a zgłoszeniem to nie tylko formalność. Pozwolenie oznacza operat wodnoprawny, wyższą opłatę i postępowanie administracyjne ze stronami. Zgłoszenie to jeden formularz z załącznikami i 30 dni oczekiwania. Dlatego opłaca się wiedzieć, po której stronie progu jest Twój plan — zanim zamówisz projekt.

Kto to prowadzi: zgody wodnoprawne należą do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Zgłoszenia przyjmuje nadzór wodny właściwy dla miejsca inwestycji, a pozwolenia wydaje dyrektor zarządu zlewni albo dyrektor RZGW. Opisy obu procedur wraz z formularzami są na gov.pl — zgłoszenie wodnoprawne i gov.pl — pozwolenie wodnoprawne.

Trzy progi: nic, zgłoszenie, pozwolenie

Prawo wodne układa się w trzy koszyki. Najpierw sprawdzasz, czy Twoje działanie mieści się w katalogu zwolnień z art. 395 („nie trzeba nic”). Jeśli nie — czy trafia do katalogu zgłoszeń z art. 394. Jeśli i tam nie — zostaje pozwolenie wodnoprawne z art. 389. Poniżej najczęstsze sytuacje z działki jednorodzinnej.

Co planujeszPróg z ustawyZwykle wymaga
Studnia na własne potrzebyujęcie do 30 m głębokości, pobór ≤ 5 m³/dobę średniorocznienic (art. 395)
Studnia głębsza lub większy pobór> 30 m lub > 5 m³/dobępozwolenie
Przydomowa oczyszczalnia — zrzut do ziemiurządzenia do wprowadzania ścieków oczyszczonych do ziemizgłoszenie (art. 394)
Staw / oczko wodnedo 5000 m² i do 3 m głębokości, zasilane wodami opadowymi, roztopowymi lub gruntowymizgłoszenie
Pomostszerokość do 3 m, długość całkowita do 25 mzgłoszenie
Przepust w rowie (zjazd)przebudowa rowu — przepust do 10 m długościzgłoszenie
Trwałe odwodnienie wykopu budowlanegobez progu metrażowegozgłoszenie
Deszczówka ujęta w kanalizację deszczową → do rowu lub wódusługa wodna (art. 35)pozwolenie (art. 389)
Deszczówka rozsączana na własnej działcebrak odprowadzenia do wód i urządzeń wodnychzwykle nic
Reguła sumowania — łatwo ją przeoczyć. Jeżeli zrealizowanie dwóch lub więcej przedsięwzięć z katalogu zgłoszeń powoduje przekroczenie parametrów wskazanych w ustawie, wymagane jest pozwolenie wodnoprawne — a parametry liczy się łącznie, wliczając to, co już istnieje. Dwa pomosty po 15 m to nie „dwa zgłoszenia”, tylko 30 m łącznej długości.

Studnia — granice 30 m i 5 m³/dobę

Studnia to najczęstszy powód, dla którego właściciel działki w ogóle styka się z Prawem wodnym. Zasada jest prosta i opiera się na pojęciu zwykłego korzystania z wód (art. 33): służy ono zaspokojeniu potrzeb własnego gospodarstwa domowego lub własnego gospodarstwa rolnego i obejmuje pobór wód w ilości średniorocznie nieprzekraczającej 5 m³ na dobę oraz wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi w ilości łącznie nieprzekraczającej 5 m³ na dobę.

Do tego dochodzi drugi próg, tym razem głębokościowy: art. 395 zwalnia z pozwolenia i ze zgłoszenia wykonanie urządzeń wodnych do poboru wód podziemnych na potrzeby zwykłego korzystania z wód z ujęć o głębokości do 30 m. Oba warunki muszą być spełnione jednocześnie. Studnia 35-metrowa przy zużyciu 1 m³/dobę już wypada ze zwolnienia, tak samo jak 20-metrowa studnia obsługująca działalność gospodarczą z poborem 8 m³/dobę.

Praktyczny wniosek: parametry studni — a zwłaszcza planowaną głębokość — warto ustalić z wykonawcą zanim wjedzie wiertnica, bo to głębokość, a nie sama chęć posiadania wody, przesądza o formalnościach. Szczegóły procedury i kosztów rozkładamy w tekście o studni głębinowej na działce, a sam wybór źródła wody — w porównaniu studnia czy przyłącze wodociągowe. Wody Polskie opisują tę kwalifikację również na stronie o zwykłym korzystaniu z wód.

Uwaga na drugą ustawę. Wymagania Prawa wodnego to nie wszystko — studnie o większych głębokościach wchodzą też w zakres przepisów geologicznych (projekt robót geologicznych, dokumentacja hydrogeologiczna). Dwa różne reżimy, dwa różne organy, ten sam odwiert.

Przydomowa oczyszczalnia i ścieki

Jeśli na działce nie ma kanalizacji, zostaje zbiornik bezodpływowy (szambo) albo przydomowa oczyszczalnia. Z punktu widzenia Prawa wodnego różnica jest zasadnicza: szambo to zbiornik, z którego ścieki się wywozi, a oczyszczalnia wprowadza oczyszczone ścieki do ziemi lub do wód — i to właśnie ten element uruchamia zgodę wodnoprawną.

Katalog zgłoszeń z art. 394 wymienia wprost wykonanie urządzeń wodnych służących do wprowadzania do ziemi ścieków oczyszczonych w przydomowej oczyszczalni ścieków. W typowym domu jednorodzinnym mieszczącym się w zwykłym korzystaniu z wód (do 5 m³/dobę) sprawa kończy się więc na zgłoszeniu. Skala ponad ten próg albo odprowadzenie do wód powierzchniowych zamiast do gruntu przesuwa temat w stronę pozwolenia wodnoprawnego.

Sam wybór technologii i jego konsekwencje — koszty eksploatacji, wymagany poziom wód gruntowych, odległości od granic i studni — rozkładamy w artykule działka bez kanalizacji: szambo czy przydomowa oczyszczalnia. Warto pamiętać, że drenaż rozsączający wymaga odpowiedniego gruntu i odstępu od zwierciadła wód gruntowych, więc bywa, że o wyborze decyduje nie prawo, tylko hydrogeologia.

Deszczówka — najczęściej pomijany temat

„Po prostu spuszczę wodę z dachu do rowu” brzmi niewinnie i jest chyba najczęściej lekceważonym punktem całej listy. Tymczasem odprowadzanie do wód lub do urządzeń wodnych wód opadowych i roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej jest zgodnie z art. 35 Prawa wodnego usługą wodną — a na usługę wodną wymagane jest pozwolenie wodnoprawne (art. 389 pkt 1).

Kluczowe są tu dwa elementy definicji: czy woda jest ujęta w system kanalizacji deszczowej i czy trafia do wód lub urządzeń wodnych (a rów melioracyjny jest urządzeniem wodnym). Jeżeli oba są spełnione, mówimy o pozwoleniu, a nie o zgłoszeniu. To dlatego przy większych inwestycjach — parkingach, halach, osiedlach — pozwolenie na deszczówkę jest standardem, podczas gdy przy pojedynczym domu praktyka bywa różna i wiele osób odprowadza wodę do rowu nieformalnie.

Wniosek praktyczny: najprostszą drogą do ominięcia całego wątku jest zatrzymanie deszczówki na własnej działce — zbiornik retencyjny, skrzynki rozsączające, oczko wodne, ogród deszczowy. Nie ma odprowadzenia do wód ani do urządzeń wodnych, nie ma usługi wodnej, nie ma pozwolenia. Dodatkowo istnieją programy wsparcia dla retencji przydomowej — opisujemy je w tekście o mikroretencji i dotacji na zagospodarowanie wód opadowych. Uwaga: plan miejscowy potrafi narzucić konkretne rozwiązanie, więc sprawdź jego zapisy, zanim wybierzesz.

Rów, przepust, zjazd na działkę

Bardzo częsty scenariusz: do działki prowadzi zjazd przez rów i trzeba go pokonać przepustem. Art. 394 obejmuje zgłoszeniem przebudowę rowu polegającą na wykonaniu przepustu na długości nie większej niż 10 m. Powyżej tej długości albo przy szerszej ingerencji (zarurowanie dłuższego odcinka, zmiana przebiegu) wchodzi pozwolenie wodnoprawne.

Do tego dochodzi drugi tor formalności, całkowicie niezależny: zgoda zarządcy drogi na lokalizację zjazdu. To osobna decyzja, osobny organ i osobny termin — opisujemy ją w artykule o zjeździe z drogi publicznej. Zdarza się, że inwestor załatwia zjazd, zapomina o rowie i dowiaduje się o problemie dopiero przy odbiorze.

Osobna sprawa to obowiązki utrzymaniowe, jeśli rów melioracyjny biegnie przez Twoją działkę albo wzdłuż jej granicy. Nie każdy rów jest „gminny” — część urządzeń melioracyjnych obciąża właścicieli gruntów. Rozkładamy to w tekście o rowie melioracyjnym na działce. Zasypanie lub zarurowanie rowu „na własną rękę” to jeden z klasycznych przypadków, w których kończy się postępowaniem legalizacyjnym.

Staw, pomost, działka nad wodą

Wykopanie stawu bywa zaskakująco łagodnie potraktowane: zgłoszenie wystarcza dla stawu o powierzchni do 5000 m² i głębokości do 3 m od naturalnej powierzchni terenu, zasilanego wodami opadowymi, roztopowymi lub gruntowymi. To dużo — pół hektara lustra wody. Granica przebiega gdzie indziej: staw zasilany z cieku albo przekraczający te parametry to już pozwolenie wodnoprawne. Szczegóły procedury opisujemy w artykule o stawie i oczku wodnym na działce.

Przy działkach nad jeziorem czy rzeką dochodzi pomost: zgłoszenie obejmuje pomost o szerokości do 3 m i długości całkowitej do 25 m, przy czym długość liczy się jako suma długości poszczególnych elementów — pomost w kształcie litery T to nie „25 m pomostu i osobno kładka”. Do tego dochodzą ograniczenia zabudowy związane z odległością od linii brzegowej, które omawiamy w tekście o strefie 100 m od jeziora.

Zgoda wodnoprawna rzadko chodzi sama. Tam, gdzie w grę wchodzą wody lub obszary cenne przyrodniczo, może pojawić się także decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach, a przy obszarach szczególnego zagrożenia powodzią — odrębna decyzja zwalniająca z zakazów. Docelowo i tak liczy się to, na co pozwala plan miejscowy lub warunki zabudowy. Jeżeli działka leży w strefie zalewowej, sprawdź te wątki łącznie — jeden potrafi przesądzić drugi.

Ile to kosztuje i ile trwa

Same opłaty urzędowe są niewielkie i podlegają corocznej waloryzacji — ich wysokość ogłasza obwieszczenie Ministra Infrastruktury. Aktualne stawki podawane przez Wody Polskie:

PozycjaKwotaUwagi
Przyjęcie zgłoszenia wodnoprawnego132,33 złwpłata na rachunek RZGW
Wydanie pozwolenia wodnoprawnego330,07 złza jedno pozwolenie
Kilka pozwoleń w jednej decyzjimaks. 6 372,27 złgórny limit łącznej opłaty
Pełnomocnictwo17 złopłata skarbowa do urzędu gminy/miasta
Operat wodnoprawnyustalany indywidualniekoszt rynkowy, zależny od przedsięwzięcia

Prawdziwym kosztem nie jest więc opłata, tylko operat wodnoprawny — opracowanie opisowo-graficzne przygotowywane przez hydrologa lub uprawnionego projektanta, które przekłada Twój zamiar na język wymagany przez organ. Przy zgłoszeniu operat nie jest wymagany; zamiast niego składa się m.in. mapę sytuacyjno-wysokościową, szkice urządzenia, wypis z planu miejscowego lub decyzję o warunkach zabudowy oraz zgodę właściciela urządzenia wodnego. Formularze i pełną listę załączników znajdziesz na biznes.gov.pl.

Terminy: wniosek o pozwolenie wodnoprawne rozpatruje się co do zasady w ciągu miesiąca, a w sprawach szczególnie skomplikowanych do dwóch miesięcy. Przy zgłoszeniu organ ma 30 dni na wniesienie sprzeciwu — po tym terminie, jeśli sprzeciwu nie było, można przystąpić do robót. Wcześniej ruszysz tylko wtedy, gdy uzyskasz zaświadczenie o braku podstaw do sprzeciwu. Samo pozwolenie wydaje się na czas określony: do 30 lat, do 10 lat na wprowadzanie ścieków do wód, do 4 lat przy substancjach szczególnie szkodliwych.

„Zgłoszenie to formalność” — nie do końca. Zgłoszenie jest prostsze i tańsze od pozwolenia, ale organ może wnieść sprzeciw w drodze decyzji. Zielone światło daje dopiero brak sprzeciwu w terminie, a nie samo złożenie papieru. Planując harmonogram budowy, doliczaj te 30 dni, a nie dzień wizyty w nadzorze wodnym.

Co grozi za brak zgody — legalizacja i nakaz likwidacji

Tu robi się poważnie. Prawo wodne przewiduje procedurę legalizacji urządzenia wodnego wykonanego bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia (art. 190). Właściciel może złożyć wniosek o legalizację wraz z odpowiednimi dokumentami — w praktyce z operatem wodnoprawnym spełniającym wymagania ustawy — i wnieść opłatę legalizacyjną, która według informacji Wód Polskich wynosi 6 601,67 zł. To wielokrotność zwykłej opłaty za pozwolenie i dobry powód, by nie iść na skróty.

Gorszy scenariusz zaczyna się, gdy właściciel wniosku nie złoży albo legalizacji nie uzyska. Wtedy organ nakłada decyzją obowiązek likwidacji urządzenia, określając warunki i termin wykonania — na koszt właściciela. Jeżeli rozbiórka jest niemożliwa ze względów technicznych lub ekonomicznych, organ może zamiast tego nałożyć obowiązek wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Procedurę opisuje strona Wód Polskich o legalizacji urządzenia wodnego.

Scenariusz, którego naprawdę warto uniknąć: kupujesz działkę z gotowym przepustem, zarurowanym rowem albo stawem, o których sprzedający mówi „to było robione dawno, wszystko jest w porządku”. Obowiązki z art. 190 obciążają właściciela urządzenia wodnego — czyli po transakcji Ciebie. Jeżeli na działce widzisz ingerencję w wodę, poproś o dokumenty (pozwolenie, zgłoszenie z potwierdzeniem braku sprzeciwu) i zapisz to w umowie przedwstępnej.

Jak ocenić ryzyko przed zakupem

Nie musisz znać progów z ustawy na pamięć, żeby ocenić, czy działka „dotyka wody”. Wystarczy poukładać kilka pytań w odpowiedniej kolejności:

  1. Czy w pobliżu jest rów, ciek lub urządzenie melioracyjne? Sprawdź to na mapie — warstwy hydrograficzne i ewidencyjne są dostępne w Geoportalu GUGiK, a dane referencyjne opisuje Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Rów wzdłuż granicy to najczęstszy powód, dla którego temat w ogóle wraca.
  2. Czy działka leży w obszarze zagrożenia powodziowego? To zmienia nie tylko wodnoprawne wątki, ale i możliwość zabudowy oraz dostępność ubezpieczenia. Szerzej piszemy o tym w tekście o strefie zalewowej.
  3. Co planujesz zrobić z wodą? Studnia? Oczyszczalnia? Deszczówka do rowu? Przepust przy zjeździe? Każde „tak” to potencjalny punkt styku z Wodami Polskimi — i konkretny próg z tabeli wyżej.
  4. Co narzuca plan miejscowy albo warunki zabudowy? Plan potrafi z góry przesądzić sposób odprowadzenia ścieków i wód opadowych, a tym samym zakres potrzebnych zgód. Zapisy MPZP sprawdzisz przed zakupem — pomocny będzie nasz słownik oznaczeń MPZP.
  5. Czy jest szansa na przyłącza? Dostępny wodociąg i kanalizacja usuwają większość tematu z listy. Koszty i realia uzbrojenia rozkładamy w artykule o kosztach uzbrojenia działki.
  6. Zapytaj wprost we właściwym nadzorze wodnym. Opisz planowane działanie i poproś o stanowisko, czy potrzebne jest pozwolenie, zgłoszenie, czy nic. To jedyne źródło, które wiąże.
Zasada praktyczna: im bardziej Twoje plany dotykają samej wody (pobór, odprowadzenie, ingerencja w rów lub brzeg), tym wcześniej powinieneś o tym myśleć. Zgoda wodnoprawna rzadko jest sama w sobie przeszkodą nie do przejścia — kosztowny jest scenariusz, w którym dowiadujesz się o niej po rozpoczęciu robót.

Najczęstsze błędy myślowe

FAQ — 10 pytań o zgodę wodnoprawną

1. Czy na studnię na działce potrzebne jest pozwolenie wodnoprawne?

Jeżeli studnia ma głębokość do 30 m, służy zwykłemu korzystaniu z wód na potrzeby własnego gospodarstwa domowego lub rolnego, a pobór nie przekracza średniorocznie 5 m³ na dobę — nie jest wymagane ani pozwolenie, ani zgłoszenie (art. 395). Przekroczenie któregokolwiek progu zwykle oznacza pozwolenie wodnoprawne.

2. Ile kosztuje pozwolenie wodnoprawne w 2026 roku?

Opłata za wydanie pozwolenia to 330,07 zł, a za przyjęcie zgłoszenia 132,33 zł. Gdy jedna decyzja obejmuje kilka pozwoleń, łączna opłata nie może przekroczyć 6 372,27 zł. Osobno dochodzi koszt operatu wodnoprawnego, ustalany indywidualnie z wykonawcą.

3. Kto wydaje zgodę wodnoprawną?

Zgłoszenie przyjmuje nadzór wodny Wód Polskich właściwy dla miejsca inwestycji. Pozwolenie wydaje dyrektor zarządu zlewni albo dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej.

4. Ile czeka się na pozwolenie wodnoprawne?

Co do zasady miesiąc, w sprawach szczególnie skomplikowanych do dwóch miesięcy. Przy zgłoszeniu organ ma 30 dni na sprzeciw — po tym terminie bez sprzeciwu można przystąpić do robót.

5. Czy odprowadzenie deszczówki z dachu do rowu wymaga pozwolenia?

Odprowadzanie do wód lub urządzeń wodnych wód opadowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej jest usługą wodną (art. 35), a usługa wodna wymaga pozwolenia (art. 389). Kwalifikacja konkretnego rozwiązania zależy od tego, czy woda jest ujęta w taki system i dokąd trafia — potwierdź ją w Wodach Polskich.

6. Czy przydomowa oczyszczalnia wymaga zgłoszenia wodnoprawnego?

Wykonanie urządzeń służących do wprowadzania do ziemi ścieków oczyszczonych w przydomowej oczyszczalni jest w katalogu zgłoszeń (art. 394). Większa skala lub zrzut do wód powierzchniowych może przesunąć sprawę do pozwolenia.

7. Jak duży staw można wykopać na zgłoszenie?

Do 5000 m² powierzchni i do 3 m głębokości od naturalnej powierzchni terenu, przy zasilaniu wodami opadowymi, roztopowymi lub gruntowymi. Powyżej tych parametrów albo przy zasilaniu z cieku — pozwolenie wodnoprawne.

8. Czy przepust w rowie przy zjeździe wymaga zgody?

Przebudowa rowu polegająca na wykonaniu przepustu do 10 m długości mieści się w katalogu zgłoszeń. Dłuższy przepust lub szersza ingerencja to zwykle pozwolenie. Niezależnie potrzebna jest zgoda zarządcy drogi na zjazd.

9. Co grozi za urządzenie wodne bez zgody?

Postępowanie legalizacyjne z art. 190 — z operatem i opłatą legalizacyjną (według Wód Polskich 6 601,67 zł). Brak wniosku lub odmowa legalizacji oznacza decyzję nakazującą likwidację urządzenia na koszt właściciela, a przy niemożności rozbiórki — obowiązek wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.

10. Czy zgodę wodnoprawną da się sprawdzić przed zakupem działki?

Dokument dotyczy planowanego przedsięwzięcia, więc nie sprawdza się „czy działka ma zgodę”, tylko czy jej położenie i Twoje plany ją uruchomią: obecność rowów i cieków, obszary zagrożenia powodziowego, zapisy planu miejscowego o ściekach i wodach opadowych oraz dostępność sieci. Jeżeli na działce są już urządzenia wodne, poproś sprzedającego o dokumenty.

Zastrzeżenie: ten tekst ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną. Nie zastępuje decyzji ani zaświadczeń urzędu. Konieczność i forma zgody wodnoprawnej (pozwolenie, zgłoszenie, ocena) zależą od konkretnego przedsięwzięcia, lokalizacji i aktualnego brzmienia przepisów — ostateczne ustalenie potwierdź w Wodach Polskich, a w sprawach spornych skonsultuj się z radcą prawnym lub adwokatem. Projekt i operat powierz uprawnionemu specjaliście (hydrolog, projektant). Podane stawki opłat podlegają corocznej waloryzacji — zweryfikuj je przed złożeniem dokumentów.

Sprawdź, czy Twoja działka „dotyka wody”Zanim kupisz, warto wiedzieć, czy działka leży przy rowie, cieku lub w obszarze zagrożenia powodziowego, co dopuszcza plan miejscowy i jakie to rodzi pytania wodnoprawne. Gruntownie automatycznie weryfikuje te wątki w publicznych rejestrach i tłumaczy prostym językiem, na co zwrócić uwagę — z linkiem do źródła przy każdej informacji. Kilka minut zamiast objazdu po urzędach.

Sprawdź swoją działkę